Jak widać dzięki soli mydło stało się też o wiele jaśniejsze. Mydło które widać na tych zdjęciach( poniżej) zrobiłam w formie plastikowej wykorzystując sposób I a do tego dodam, że ta receptura mydlana zawiera dość sporo olejów stałych ( jest to ta sama receptura którą prezentowałam w z eszłym mi esi ącu z o kazji Świ
Oto przewodnik krok po kroku, jak zrobić mydło z bazy mydlanej. Krok 1: Wybór bazy mydlanej. Na rynku dostępne są różne rodzaje baz mydlanych, takie jak baza klasyczna, baza transparentna, baza z dodatkiem aloesu, oliwy czy miodu, które nadają mydłu różnorodne właściwości i zapachy. Możesz wybrać bazę mydlaną, która
Olej z pestek moreli – Olej ten stosowany jest jako dodatek do mydeł w ilości około 10-15 %. Ma dobre właściwości pielęgnacyjne jednak nadmiar oleju w mydle powoduje, że mydło mało się pieni, staje się zbyt miękkie i maziste. Wartość SAP 135. Masło kakaowe – Pozwala stworzyć bardzo twarde, odżywcze mydła.
Metody czyszczenia złota domowym sposobem. Więc, już wiesz, jaki rodzaj złota masz w swojej kolekcji i jesteś gotów do działania. Świetnie! Teraz przejdźmy do konkretów. Jeśli chodzi o metody czyszczenia złota domowym sposobem, masz kilka opcji, ale najważniejsze jest, by
Gotowe mydło wyjmij z form i pozostaw na 3-4 tygodnie do wyschnięcia. Gotowe kostki mydła muszą odczekać, zanim będzie można z nich korzystać. W zależności od składu są gotowe do użycia dopiero po upływie od trzech tygodni aż do kilku miesięcy. Po tym czasie poziom pH spadnie do pożądanego, a mydło będzie gotowe do użytku.
Właściwości lanoliny sprawiają, że jest ona stabilizatorem zapobiegającym rozwarstwianie się kosmetyków, nośnikiem wartości odżywczych w głąb skóry, przy jednoczesnym działaniu natłuszczającym. Nadaje skórze miękkości i elastyczności, dlatego też wykorzystywana jest do tworzenia kosmetyków pielęgnujących.
. Zastanawiasz się jak zrobić mydło w domu i czy w ogóle jest to możliwe? Tak i jest to proste! Dzięki gotowym bazom mydlanym zrobisz własne mydło dekoracyjne lub pielęgnacyjne. Jak? Przeczytaj nasze wskazówki. Zrobienie mydła w domu wymaga dwóch rodzajów związków chemicznych: kwasu i zasady, które pod wpływem reakcji w tak zwanym „zmydlaniu” wytwarzają mydło wraz z gliceryną jako produkt uboczny. Bez tej reakcji chemicznej nie można wyprodukować mydła drogeryjnego ani domowego. Jak zrobić mydło (z ługiem) Wiele receptur mydła wymaga stosowania ługu (potocznej nazwy wodorotlenku sodu) jako zasady. Ale ług może być niebezpieczny. Jest żrący nie tylko w kontakcie ze skórą, ale opary, które wytwarza po zmieszaniu z wodą, są niebezpieczne również dla oczu i błon śluzowych. Odpowiednia wentylacja i środki ostrożności są najważniejszymi rzeczami, o jakie należy zadbać, przed przystąpieniem do robienia mydła od podstaw. Niezbędnymi środkami ochrony są gogle, maska i rękawice żaroodporne. Dla dodatkowego bezpieczeństwa należy trzymać surowce w miejscu niedostępnym dla dzieci i zwierząt. Ale można też wytworzyć mydło innym sposobem. Jak zrobić mydło bez użycia ługu Istnieje jednak prostsza i bezpieczniejsza metoda wytwarzania własnego mydła do rąk lub kąpieli w domu bez ługu. Ten sposób jest łatwy i przyjemny do zrobienia w domu – nawet z dziećmi – i nie będziecie musieli radzić sobie z potencjalnymi zagrożeniami związanymi z ługiem ani poznawać procesu „zmydlania”. Baza mydlana co to jest? Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z wytwarzaniem mydła najprostszym sposobem jest zakup bazy mydlanej. Jest to kombinacja mydła, gliceryny i kilku dodatków, takich jak masła roślinne i ekstrakty wraz ze składnikami nadającymi mu przejrzystość lub wypełnienie. Zalecamy kupowanie bazy od renomowanej marki, która oferuje różnorodne surowce i ma wiele baz na robienie różnych rodzajów mydeł. Jaką bazę mydlaną wybrać? Niektóre marki produkujące bazy mydlane oferują je w wersji dla początkujących, średnio zaawansowanych i zaawansowanych. Dołączone są do nich również kompletne instrukcje, prowadzące krok po kroku, przez proces roztapiania. Jeśli nadal jest to dla ciebie zbyt skomplikowane, zacznij od półprzezroczystej bazy. Wszystko, co musisz zrobić to stopić ją, dodać swój ulubiony olejek zapachowy i przelać do formy. Czego będziesz potrzebować do zrobienia mydła? Przygotuj odpowiednie narzędzia i naczynia Wszystko, czego naprawdę potrzebujesz, to naczynie do stopienia bazy i trzepaczka ze stali nierdzewnej do mieszania zapachu. Stare garnki lub patelnie, które masz zamiar wyrzucić, będą idealne do wytwarzania mydła. Mikser jest niezbędny tylko wtedy, gdy dodajesz dodatki, takie jak barwniki czy pudry złuszczające. Wybór formy silikonowej Tu masz duże pole do popisu. Małe formy, na przykład w kształcie gwiazdy, będą dobre do zrobienia mydeł dla gości lub jako środek zapachowy, które możesz postawić w dowolnych miejscach w domu. Te w kształcie serca, sprawdzą się na wieczorne przyjęcia weselne lub prezenty walentynkowe. Forma silikonowa w kształcie serca Do dzieła! Proces tworzenia mydła bez ługu Roztapianie bazy Większość baz mydlanych można roztopić w kuchence mikrofalowej lub na płycie kuchennej (zgodnie z instrukcją producenta). Obie techniki działają dobrze, ale robienie mydła na kuchence daje większą kontrolę nad roztapianiem bazy. Zapobiega to również przegrzaniu, które może się zdarzyć podczas tego procesu w kuchence mikrofalowej. Wskazówka: unikaj mieszania bazy podczas roztapiania, ponieważ może to „uwięzić” pęcherzyki powietrza. Cierpliwie pozwól na to, aby kawałki same się roztopiły. Przygotuj uchwyty do garnków lub rękawice, podczas pracy z gorącymi narzędziami. Dodaj i wmieszaj zapach Być może dopiero metodą prób i błędów, nauczysz się, ile zapachu dodać do mydła. Ogólna zasada polega na dodaniu około 1 łyżeczki zapachu na około pół kilograma mydła. Kluczem do sukcesu na tym etapie jest doprowadzenie bazy do wystarczająco wysokiej temperatury, aby była stopiona i łatwa do mieszania, ale temperatura powinna być wystarczająco niska, aby lotne związki i nuty zapachowe nie odparowały. Baza szybko ostygnie, gdy zdejmiesz ją z kuchenki i może zacząć twardnieć w kilka minut. Jeśli tak się stanie, umieść pojemnik z powrotem w kuchence mikrofalowej lub na kuchence (użyj pary do podgrzania) na bardzo małym ogniu przez kilka sekund i delikatnie zamieszaj, aby ją ponownie stopić. Wskazówka jak dodać zapach: po roztopieniu bazy zdejmij garnek z kuchenki lub wyjmij z kuchenki mikrofalowej oraz umieść go na żaroodpornej powierzchni lub trójnożku. Drucianą trzepaczką szybko – ale delikatnie – wlej zapach. Pamiętaj, aby równomiernie rozprowadzić go w bazie, ale staraj się nie doprowadzać do powstawania pęcherzyków powietrza podczas mieszania. Wypełnij formę Ostrożnie, ale szybko, przelej stopioną bazę i mieszankę zapachową do formy. Wypełnij formy po brzeg. Mydło nie powiększa objętości po wystudzeniu. Ostudź, poczekaj i ciesz się swoim mydłem Poczekaj, aż forma wypełniona mydłem ostygnie w temperaturze pokojowej na płaskiej powierzchni. Unikaj dotykania formy lub poruszania, dopóki nie zastygnie. W zależności od wielkości i kształtu formy oraz temperatury w pomieszczeniu pełne stwardnienie mydła zajmuje co najmniej godzinę. Duże formy mogą zastygać do 24 godzin. Zrobienie mydła w domu nie jest wcale takie trudne, jak się początkowo wydawało. Dzięki gotowym bazom do tworzenia mydeł mamy naprawdę duże możliwości. Sam proces jest prosty i przyjemny, a radość z własnego, naturalnego, pięknie pachnącego mydła, jeszcze większa!
Mnie zadziwiło to parę lat temu – pomyślałam wówczas, że skoro ludzie robią własne jogurty, pieką domowy chleb i osobiście kiszą ogórki, to dlaczego nie mogą sami tworzyć domowych kosmetyków? Przecież to, co leży na sklepowych półkach, prezentuje wartość co najmniej kontrowersyjną. Takie na przykład mydło: podstawa. “Must have” każdego domu, zazwyczaj mamy go kilka kostek. Wytwarzane na bazie tłuszczów zwierzęcych, utwardzane i wybielane, okradzione z naturalnej gliceryny, którą oddziela się w procesie produkcji tak, aby wzbogacać nią inne kosmetyki. To nie brzmi dobrze… Mydlanego honoru nie ratują nawet kostki dla niemowląt – uważnie przeglądając długi po horyzont regał z tymi kosmetykami, załamałam ręce. Pozostają eko-mydełka naturalne, które są w porządku pod jednym warunkiem – jeśli kogoś na nie stać. A ja na przykład lubię mieć dużo i nie płakać nad każdą kończącą się kostką – postanowiłam więc wziąć sprawę w swoje ręce. Mydła oliwkowe Mydło to podstępna bestia: z jednej strony łatwo je zrobić: wystarczy trzymać się przepisu i sprawnie przeprowadzić produkcję. Z drugiej jednak stworzenie własnej receptury wymaga mnóstwo wiedzy i praktyki, a i wówczas zdarza się, że coś idzie nie tak i długo trzeba szukać przyczyn porażki. Na początek najłatwiej po prostu podążać za recepturą, stopniowo wgłębiając się w jej szczegóły. Dlatego zaczniemy od najprostszego przepisu, bez żadnych szaleństw i kosztownych akcesoriów – żeby udowodnić, że każdy może. Uwaga! Reklama do czytania Ciąża i poród – poradniki Książki, które wspierają w ciąży, porodzie i przy karmieniu piersią. Z góry uprzedzę pytania o wodorotlenek w naszym naturalnym mydełku: musi być. Zmydlanie tłuszczu jest procesem chemicznym, do którego NaOH jest po prostu konieczny. Aby otrzymać ług używano kiedyś wody mieszanej z popiołem, specyficznie przygotowana jest bowiem mieszaniną silnie zasadową. Trudniej jest jednak kontrolować jej ph i aby jej używać trzeba być bardzo uważnym i doświadczonym. Czysty NaOH rozwiązuje ten problem, wchodząc w reakcję z fazą olejową dezaktywuje się i nie jest szkodliwy w końcowym produkcie. Potrzebne nam więc będą: 1000 g. (ponad litr) wytłoków z oliwek (hasło “wytłoki” jest tu bardzo ważne, nie wystarczy żadna oliwa virgin – tylko „olive pomace”),127 g. wodorotlenku sodu – NaOH (do kupienia w sklepach z odczynnikami i w hurtowniach chemicznych, sprzedawany w kilogramowych opakowaniach),380 ml. zimnej wody destylowanej (można dostać na stacjach benzynowych, warto uprzednio wstawić do lodówki), oraz akcesoria: 1 para gumowych rękawic,okularki ochronne,ubranie, do którego nie żywimy sentymentu lub fartuch na wierzch,stary ręcznik,waga kuchenna,szklany dzbanek lub zwykły słoik do rozrabiania wodorotlenku,plastikowy kubeczek bądź mały słoik do odmierzania wodorotlenku,blender lub drewniana łyżka,termometr kuchenny,stary garnek ze stali nierdzewnej,foremka (najlepiej drewniana lub silikonowa; może być umyty, dwulitrowy karton po napoju z obciętą górą. Najpierw wdzianko! Początkiem naszej pracy jest zawsze założenie rękawic ochronnych. Maruderom posłużę przykładem z autopsji: spalonym na czarno stołem kuchennym, zniszczonymi panelami i odzieżą z dziurami o czarnych obwódkach. Zawsze może nam się coś wysypać lub wylać, i jeśli nie trafi na nasze gołe dłonie, straty będą do odrobienia. To samo tyczy się oczu, które również przydadzą nam się na później. Zapobiegliwi mogą też zabezpieczyć miejsce pracy kawałkiem ceraty lub kartonu, pamiętając jedynie o stabilności powierzchni. Wyganiamy z pomieszczenia dzieci, zwierzęta i niesubordynowanych dorosłych, tłumacząc to naszym i ich bezpieczeństwem. Na wszelki wypadek. Faza ługowa Następnie spryciarsko przygotowujemy fazę ługową. Gorący ług długo stygnie, więc zajmujemy się nim na początku, żeby później nie tracić czasu na czekanie, aż osiągnie odpowiednią temperaturę. W tym celu ustawiamy równiutko kuchenną wagę, stawiamy na niej naczynko do odmierzania, włączamy urządzenie i uzyskawszy na ekranie znak zera, nasypujemy 127 g. NaOH. Robimy to uważnie, nie gubiąc żadnego żrącego ziarenka. Ten sam manewr wykonujemy z wodą, odmierzając do dzbanka dokładnie 380 ml. cieczy. Upewniając się, że dzbanek stoi stabilnie, powoli wsypujemy wodorotlenek do wody, mieszając miksturę łyżką. ZAWSZE robimy to w podanej kolejności: NaOH do wody. W trakcie tej czynności wydzieli się dużo ciepła, woda stanie się gorąca. Delikatnie umieszczamy w ługu termometr i odstawiamy w bezpiecznym miejscu. Jeżeli zależy nam na czasie a mamy pewność co do swojego dzbanka, możemy umieścić go w zlewie z chłodną wodą, mieszanina ostygnie szybciej. Choć to wszystko brzmi groźnie, w rzeczywistości niczym nie różni się od gotowania gorących potraw. Po prostu trzeba uważać, aby odbywało się bezpiecznie. Musimy jednak pamiętać, żeby w doborze mydlanych akcesoriów pominąć te wykonane z aluminium. Wszystko co ma kontakt z ługiem musi być szklane, drewniane lub ze stali nierdzewnej. Faza olejowa Ług stygnie gdzieś na uboczu, czekając na temperaturę ok 40 stopni Celsjusza, a my tymczasem przygotowujemy olej. Odmierzamy dokładnie 1000 g. oliwkowych wytłoków i przekładając garnek na kuchenkę, podgrzewamy je do ok 40 stopni. Źródła podają różnie, ale w istocie temperatury obu faz nie muszą być identyczne – w przedziale między 37 a 45 stopni Celsjusza wszystko odbędzie się jak należy. Chodzi o to, aby zarówno ług jak i oleje były w możliwie najbliższej sobie temperaturze. Mieszanie Osiągnąwszy odpowiednie wskaźniki na termometrze przystępujemy do łączenia obu faz. Powolutku, cienką strużką wlewamy ług do oleju, mieszając całość drewnianą łyżką. Możemy oczywiście zrobić to sami, trzymając dzbanek w jednym a łyżkę w drugim ręku, ale łatwiej jest zatrudnić do tego pomocną dłoń (ubrawszy ją wcześniej w rękawice i okularki). Kiedy w garnku znajdzie się już cała zawartość dzbanka, odpalamy blender. Z absolutnego braku elektrycznego sprzętu możemy od biedy dalej mieszać łyżką, co jednak w przypadku tej receptury zdecydowanie odradzam (zajmie nam milion lat i niekoniecznie wróży powodzenie). Miksujemy dokładnie, mieszając równomiernie blenderem. Stopniowo żółta ciecz przekształca się w kremowy budyń, na który nadal musimy uważać, bo jest silnie kaustyczny. Zdecydowanie niedobrym pomysłem jest teraz podnoszenie blendera w trakcie pracy – fala żrącego budyniu narobi nam dużych i niepotrzebnych szkód. Miksujemy do uzyskania gładkiej konsystencji – możemy „pisać” po powierzchni skapującą z blendera strużką. Uwaga! Reklama do czytania Ciąża i poród – poradniki Książki, które wspierają w ciąży, porodzie i przy karmieniu piersią. Przekładanie do formy Gotową masę przelewamy do przygotowanej foremki. Jeśli zdążyła zamienić się w gęsty budyń, pomagamy sobie łyżką. Następnie szczelnie przykrywamy formę folią spożywczą lub otulamy ręcznikiem w celu zaizolowania jej. Pomoże ciepło pochodzące np. grzejnika, w pobliżu którego postawimy nasze cudo. Warto opatrzyć konstrukcję karteczką z opisem tego co znajduje się w środku – znane są bowiem przypadki wygłodzonych domowników, którzy z entuzjazmem pakowali do buzi łyżkę „pysznie wyglądającego budyniu”, co zazwyczaj kończyło się na pogotowiu. Tymczasem nawet najgłodniejszy (acz świadomy) mąż nie będzie się przecież opychał mydłem. Czekanie Teraz nasz wyrób musi już sobie radzić sam. Przejdzie przez fazę żelową, podczas której stanie się niemal przezroczystą masą, po czym zacznie twardnieć i stawać się jasnym, nieprzezroczystym blokiem. My w tym czasie nie pchamy palców i nie przeszkadzamy w metamorfozach. Krojenie Po ok 24 godzinach (zależy od temeratury i wilgotności powietrza) zaglądamy do mydełka. Jeśli jego powierzchnia jest dość twarda i nieprzezroczysta, możemy przystąpić do krojenia. Przystrajamy się więc w rękawiczki, delikatnie wyjmujemy produkt z formy i kroimy w plastry ciepłym, suchym nożem lub (co osobiście preferuję) metalową szpachelką (do kupienia w każdym budowlanym). Gotowe kosteczki układamy na jakiejś niepotrzebnej tacy, wyściełając ją uprzednio papierem do pieczenia. Wierzch również nakrywamy papierem, żeby owoc naszej pracy się nie zakurzył, i odkładamy do leżakowania na ok. 6 tygodni. Tak pocięte mydło ma bowiem wciąż zbyt wysokie Ph i byłoby silnie drażniące dla skóry. W trakcie leżakowania zmienia ono swój odczyn, stając się coraz twardsze i łagodniejsze dla skóry. Jeśli posiadamy papierki lakmusowe, możemy dokonać porównań. Przeciętne mydełko ma odczyn między 7 a 10 Ph, zdecydowanie odpowiedni dla naszej skóry. Biały osad Tak, biały osad śni się po nocach całym rzeszom drobnych mydlarzy. Może pojawić się na wyleżakowanych mydełkach delikatny biały pyłek pokrywający wierzch kostek. Mówi się o minerałach pochodzących z wody, które gromadzą się na powierzchni mydła. Jest to pasażer niegroźny, stanowi raczej defekt kosmetyczny. Można go zignorować, ściąć cienko brzegi, na których się pojawił lub delikatnie go zetrzeć. I co, trudno było? Oto przed nami dobry kilogram własnoręcznie wyprodukowanego mydła. Dużo piany życzę!
Mydło jest nie tylko kosmetykiem pielęgnacyjnym, którego używa się codziennie, ale także świetnym pomysłem na prezent. Coraz więcej osób decyduje się stworzyć je samemu w domu. Nic w tym dziwnego – w końcu można je dopasować pod względem zapachu czy wyglądu, pod swoje preferencje. Jak to zrobić? Jakie składniki są potrzebne? Mydło DIY. Mydło DIY z szarego mydła Zazwyczaj mówi się, że mydło to zły pomysł na prezent. Oczywiście ma to sens. Nikt nie chce dostać zwykłego kawałka mydła, jako prezent. Jeśli jednak jest one ładne, a dodatkowo pięknie pachnie – czemu nie? Każdy podarunek, zrobiony w-span6 td-post-next-post">
Ktoś, kto pierwszy raz robi mydło, nawet jeśli ma najlepszą wiedzę teoretyczną, może czuć się niepewnie. Nic dziwnego: choć robienie mydła jest proste, wymaga jednak odpowiedniej przestrzeni i przestrzegania zasad. Dobrze jest zaczynać pod okiem kogoś doświadczonego, a kiedy już zdecydujemy się na samodzielne działanie, skorzystajmy najpierw z prostych receptur. Przedstawiam dwa proste przepisy na mydło dla początkujących. Niektórzy (tak jak ja) mają naturę indywidualistyczną i koniecznie chcą wszystkiego nauczyć się sami. Zaczynałam od mydła niezwykle prostego: oliwa, olej kokosowy i olej z pestek marchewek (miałam akurat w domu), jednak źle wyliczyłam ilość NaOH, a na dodatek popsułam blender. Pierwsze samodzielne mydlenie było katastrofą. Również dlatego, że bardzo się denerwowałam, czy wszystko dobrze przygotuję, czy przejdę wszystkie kroki w odpowiedniej kolejności, czy nie rozsypię wodorotlenku sodu itd., itp. Robienie mydła nie jest takie trudne! Teraz mam już wprawę, większą pewność i sama >> uczę innych, jak zacząć. Jednak droga do tego wiodła przez samodzielną naukę, która zresztą trwa do dziś. Tak naprawdę dopiero praktyka pomaga zrozumieć, na czym polega proces powstawania mydła. Dobra rada dla początkujących: jeśli chcecie zacząć zupełnie sami, na własną rękę, skorzystajcie ze sprawdzonych przepisów. Kiedy już nabierzecie wprawy, zacznijcie komponować własne mydła (o tym napiszę osobny tekst). Zgromadźcie wszystkie potrzebne rzeczy w jednym miejscu, w którym nikt nie będzie przeszkadzał. Odizolujcie się od dzieci i zwierząt. Pamiętajcie o wietrzeniu pomieszczenia. Przepis na mydło dla początkujących z masłem kakaowym Składniki: 500 g oliwy z oliwek pomace (z wytłoczyn), 150 g oleju kokosowego, 150 g masła kakaowego, 100 g oleju rycynowego, 270 g wody, 119 g NaOH. Takie mydło będzie odpowiednio twarde, a dodatek oleju rycynowego zapewni dobrą pianę. Dlaczego używamy oliwy z wytłoczyn? Ponieważ ma dłuższą trwałość niż extra vergin. Mydlenie wciąga! Moje mydła naturalne Przepis na mydło dla początkujących z masłem shea Składniki: 450 g oliwy z oliwek pomace (z wytłoczyn), 180 g oleju kokosowego, 150 g masła shea, 100 g oleju rycynowego, 264 g wody, 116,5 g NaOH. Koniecznie zwróćcie uwagę, że składniki liczymy wagowo, a nie objętościowo, a oleje są lżejsze od wody (litr oliwy będzie ważył mniej niż 1 kg!). Do tych mydeł można oczywiście dodać różne dodatki: węgiel, glinkę, oleje eteryczny. Mydła naturalne. Można je wzbogacić o dodatki i zapachy Jak zrobiłam mydła naturalne? Wszystkie oleje odważyłam na wadze kuchennej i wlałam do ceramicznego garnka. Postawiłam na kuchence (na płytce) i podgrzewałam, mierząc temperaturę. Nie powinna była przekroczyć 60°C. Do ceramicznej miski wlałam odmierzoną wodę destylowaną, a następnie założyłam rękawice ochronne i okulary ochronne. Wsypałam wodorotlenek sodu do wody i zamieszałam drewnianą łyżką. Reakcja NaOH z wodą sprawiła, że powstał gorący ług. Kiedy ług trochę wystygł (50°C), a oleje też miały około 50°C, przelałam ostrożnie ług do olejów i zaczęłam blendowanie. Teraz mogłam już zdjąć okulary ochronne, w rękawiczkach zostałam do końca. Kiedy budyń mydlany zaczął gęstnieć, dodałam dodatki (zapachy, proszki, barwniki), zamieszałam i przełożyłam mydło do przygotowanych wcześniej foremek silikonowych. Odstawiłam mydło w spokojne, ciemne miejsce, aby przez 2 dni sobie pracowało. Posprzątałam wszystko: narzędzia i pojemniki mające styczność z ługiem najpierw polałam octem. Potem umyłam wszystko płynem do mycia naczyń. Po dwóch dniach wyjęłam mydła z foremki, jeśli trzeba było pokroić jakieś kawałki – pokroiłam – i odłożyłam na 4 tygodnie do odparowania w szafie. Nie bójcie się spróbować! Robienie mydła jest naprawdę wielką przyjemnością, podobnie jak potem obdarowywanie bliskich pachnącą, naturalną kostką. Nie przejmujcie się, jeśli na mydle pojawi się biały nalot – to tylko soda, która wytrąciła się podczas mydlenia. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o mydleniu w praktyce, napiszcie w komentarzu.
Zrobienie własnego mydła „chodzi” za mną od kilku lat i w końcu kilka miesięcy temu zrobiłam je. Co mnie do tego przekonało? Brak ciekawych alternatyw. Co to oznacza? Mydła, które w sklepach nazwane są „naturalne szare mydło – 100%; jeleń” itd., wcale takimi nie są. Co prawda udało mi się znaleźć jedno mydło bez takich polepszaczy, ale jedno to nie wybór, więc zaczęłam sama robić mydło. W najbliższym czasie przedstawię wam jak samodzielnie zrobić w domu mydło. Na początku cyklu, chcę Wam pokazać, że nie ma się czego bać i dzięki temu zachęcić do eksperymentowania. Jeżeli spojrzycie na skład tzw. mydła naturalnego, szarego czy jeleń w sklepie, to zauważycie że, zawierają w swoim składzie substancje SLS-so podobną lub Tereasodium EDTA. Są to „ulepszacze kosmetyków”, niekoniecznie dla nas zdrowe, o których pisałam już wcześniej: artykuł 1 i artykuł 2. Dlatego, warto zrobić mydło samemu w domu, nie jest to wcale takie trudne i chcę Wam pokazać, że mity jakie wokół tego narosły nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Mit nr 1 Zrobienie mydła w domu jest trudne. Czy zrobienie mydła w domu jest trudne? Otóż nie, uważam, że duża część przepisów kulinarnych jest trudniejsza od zrobienia mydła. Wystarczy przecież połączyć 2 składniki, o takiej samej temperaturze, dobrze je rozmieszać, przelać do foremek i czekać. Trudne ? No nie. Postaram się wam przedstawić własnoręczny wyrób mydła w sposób prosty, taki jak on jest. Aby uczynić przekaz dobrze zrozumiały podczas, gdy ostatnio robiłam mydło, nagrałam dla Was film. Mit 2 Można zrobić mydło bez ługu (wodorotlenku sodu – „Kreta”). Nie można zrobić mydła bez tej substancji. Mydło powstaje w wyniku reakcji zmydlania tłuszczu przez związek zasadowy. Najczęściej stosową zasadą jest wodorotlenek sodu. W domach spotkaliśmy się z jego działaniem w postaci preparatu „Kret” – do udrażniania rur. Wiemy, że reakcja wtedy przebiega stosunkowo burzliwie, jednak ten proces można kontrolować. Mydło produkowano już 3000 lat pne, a jako związek zasadowy stosowano wtedy popiół drzewny najczęściej bukowy, tzw. potaż. I właśnie ta substancja budzi wiele obaw w wyrobie mydła. Jednak przy zachowaniu niewielkich środków ostrożności można ograniczyć niebezpieczeństwo ze strony tej substancji. Mit 3 Wytwarzanie mydła jest niebezpieczne. Przy wytwarzaniu mydła należy zachować ostrożność. W życiu codziennym ostrożność musimy zachowywać często, idąc ulicą, jadąc rowerem czy samochodem itd. Wystarczy zabezpieczyć się w odpowiedni sposób: rękawiczki, okulary, maseczka, fartuch i ocet, który zneutralizuje skutki ługu. Ważne jest również zadbanie o bezpieczeństwo dzieci w trakcie robienia mydła oraz po jego zrobieniu i odpowiednie zabezpieczenie przed nimi przy przechowywaniu wodorotlenku sodu. Najlepiej, aby robić to w czasie ich drzemki lub gdy są na spacerze. Mit 4 Trzeba mieć dużo dodatkowych sprzętów, aby zrobić mydło. Aby zrobić mydło w domu, wystarczą sprzęty, które na co dzień używamy w gospodarstwie domowym. Po ich umyciu, mogą one być nadal wykorzystywane do innych prac. Potrzebne będą garnek, blender, miarki, miseczki, szpatułka oraz foremki. Ich mycie, jeżeli nie ma konieczności szybkiego, powtórnego użycia warto odłożyć na 2-3 dni, gdyż wtedy pozostałości mydła zaczynają się już pienić i łatwiejsze jest ich mycie. Jeżeli używasz zmywarki, wykonaj 2 cykle mycia. Powierzchnie, które były wykorzystywane podczas robienia mydła, przetrzyj octem. Mit 5 Aby zrobić mydło w domu, trzeba mieć dużo różnorodnych składników. Aby zrobić podstawowe mydło wystarczy jeden z gatunków tłuszczu oraz wodorotlenek sodu (soda kaustyczna) i to wszystko. Oczywiście im bardziej wzbogacimy skład mydła, tym bardziej różnorodnych efektów możemy oczekiwać. Zależy to tylko od naszych potrzeb i fantazji. Oczywiście, że można kupić mydło w sklepie, jednak samodzielne zrobienie da nam możliwość realizacji fajnych, nietuzinkowych pomysłów na naturalne mydło. W następnych artykułach napiszę jak przygotować się i zrobić w domu mydło.
jak zrobić mydło domowym sposobem